Lista blogów » Domowa Kostiumologia

krótka reklama tchibo

Zobacz oryginał

Przerywnik! Dawno mnie tu nie było, więc wypadałoby coś skrobnąć. Niestety nie mam wam do pokazania jeszcze żadnego nowego wyrobu, ogólnie nie mam o czym pisać (haha), chciałam tylko dać znak życia, przywitać się, i przy okazji podzielić się moim odkryciem.

Ach! Zapomniałabym. Na początek smutna informacja - nie będzie mnie na Złotym Popołudniu, więc jeśli ktoś z Krynoliny się wybiera, niech ją godnie reprezentuje i reklamuje ;) Serce mi krwawi, ale przynajmniej problem z wykonywaniem tiurniury w trybie przyspieszonym mam z głowy. Wracając do mojego odkrycia:

W Tchibo często pojawiają się fajne artykuły przydatne w gospodarstwie domowym - dziś znalazłam tam "kolekcję" rzeczy do szycia. 

Polecam waszej uwadze głównie:

- bazy do guzików materiałowych wraz z urządzeniem do oblekania

knopfrohlinge2.jpg



Na którymś ze spotkań rozmawiałyśmy o tym, jak trudno je dostać, więc radzę skorzystać z okazji. Ja oczywiście od razu nabyłam, jeszcze nie próbowałam. Mogłyby być trochę mniejsze, ale i tak cieszę się z tego zakupu.


- nóż do cięcia materiału


rollcutter.jpg



Jeśli macie duży blat lub stół, taki nóż oszczędza wiele czasu i nerwów. Potrzeba tylko jakiejś podkładki pod spód i materiał kroi się jak masełko. Uwaga! Ostre!


- rozpruwacz do szwów

nahttrenner.jpg

Prawdopodobnie kupiłabym go gdzie indziej jakieś pięć razy taniej, ale miałam akurat dzień mozolnego rozpruwania szwów, więc on również znalazł się w mojej siatce zakupowej. Poza tym, czy nie jest uroczy?


- przybornik na rzeczy do szycia


naehgarnbox.jpg

Cena nie rozpieszcza, ale nie mogłam się powstrzymać. Muszę tylko go po swojemu ozdobić, więc pokażę wam już skończony i wypełniony.


Tchibo oferuje też całą masę innych szyciowych gadżetów, więc jeśli nie macie co zrobić z pieniędzmi, zajrzyjcie do ich sklepu lub na stronę. (Nie, Tchibo nie płaciło mi za tego posta. Chociaż mogłoby. Chyba do nich napiszę)

Tymczasem wracam do mojego tajemniczego kostiumowego projektu! Do zobaczenia!


P.S. Czytam teraz tego posta i przez wakacje cofnęłam się chyba literacko do poziomu gimnazjum. "Smutno mi, Boże!"

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.