Lista blogów » Amour-15

HAUL: LIPIEC III

Zobacz oryginał

Hej ♥

Ostatecznie końcówka lipca nie obyła się bez zakupów. Są to jednak zakupy w większości wyprzedażowe, więc majątku nie straciłam. Choć trzeba przyznać, że lipiec był miesiącem zakupowym. Pierwszą nowością jaką chce Wam pokazać są dwie pary spodni - szerokich, alladynek, na maksa kolorowych :)
IMG_0008.JPG
Zdania odnośnie tych spodni na pewno są podzielone, ja w swojej szafie mam już trzy pary. Pierwsze pokazywałam tutaj. Myślę, że na trzech parach się i tak nie skończy ;-)
IMG_0009.JPG
Opaski na biust - dwie za dyszkę, kupione w h&m. Kiedyś kupiłam czarną w stradivariusie za chyba osiem złotych, a tu mam dwie po dziesięć. Te dodatkowo posiadają sylikonową część, która powoduje lepszą przyczepność ;-)

IMG_0010.JPG
Sylikonowe sandałki kupione w CCC. Kupiłam je gdy była zniżka 40 % na wszystkie buty i torebki. Napaliłam się na nie na początku wakacji, później jednak długo nie byłam w ccc. Aż tu miałam chwilę będąc w Przemyślu - wstąpiłam i są. Czekają na mnie. Nie wiedziałam który kolor, więc zdecydowałam się na dwie pary :) Tym bardziej, że jedna para kosztowała mnie poniżej 18 zł :) Początkowo mnie obtarły na środku stopy, jednak nauczyłam się w nich chodzić i stwierdzam iż są bardzo wygodne :)!
IMG_0001.JPG
Będąc w galerii weszłam do Reserved. Na stole leżał stos jeansów. Byłam tam w celu właśnie zakupienia sobie nowych spodni, więc generalnie za tą częścią garderoby się rozglądałam. Wchodzę - patrzę są. Ale średnio widziała mi się wizja grzebania w kupce ze spodniami, więc stwierdziłam, że poczekam aż zostaną powieszone na wieszaki. Obeszłam inne sklepy, zostało mi jakieś 15 minut, a spodnie nadal nie powieszone. No cóż podchodzę do owej kupki i widzę jeansy idealne. Nie za bardzo wiem jak wyciągnąć je spod samego spodu, na szczęście obok stał pracownik sklepu, więc udzielono mi pomocy ;-) 7 minut - przymierzam spodnie, kupuję i lecę do wyjścia :) Wybór idealny ;-) Kolejne jeansy, dużo jaśniejsze od tych z Reserved kupiłam w Tally Weil, podobnie jak koszulę, którą podkradła mi mama (początkowa cena to 80 zł ja kupiłam za 15) oraz biżuteria. Kolczyk z napisem whatever od razu skradł moje serce, podobnie jak cała masa plecionek za śmieszną cenę - 3,99 (gdzie początkowa cena wynosiła zdaje się koło 50 zł.).

Tyle nowości w lutym, zdecydowanie ;-) Może w końcu zabiorę się za grafikę bloga, bo jeszcze sporo rzeczy jest niedociągniętych ;) Co przypadło Wam do gustu najbardziej ? ;-) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.