Pamiątki z podróży
Zobacz oryginał sob., 27/04/2013 - 19:28Zbliża się długi weekend majowy, który dla mnie zamienił się w cały tydzień wolny. A potem to już tylko rzut kamieniem do wakacji :) Rozmarzyłam się o cudownych podróżach i ciepłych krajach. Niestety w tym roku nie mamy funduszy na wakacje więc pozostaje nam tylko krótki wypad majówkowy.
Robiąc porządki uświadomiłam sobie, że z każdej podróży przywożę torebkę albo kolczyki :) No cóż, zawsze bardziej niż do straganów z pamiątkami ciągnie mnie do sklepów z ciuchami :) Lubię praktyczne pamiątki. Postanowiłam zrobić małe podsumowanie i... okazało się, że to się ciągnie za mną już od kilku lat (a konkretnie drugiej klasy liceum). Będąc na wycieczce szkolnej w Zakopanem kupiłam bluzę, która wydawała mi się wtedy urocza. No cóż, zafascynowanie fioletem (i bluzami) już mi przeszło. Teraz mama używa ją, gdy grabi ogródek na przykład :)
W tym samym pamiętnym roku 2008 pojechałam też do Berlina gdzie... w oko wpadła mi żółta bluzka. To był ten okres manii na twarze na koszulkach jeśli pamiętacie :) Trochę w niej pochodziłam, potem sprzedałam. Już nigdy później nie sprzedałam swojej pamiątki :) Choćbym i jej nie nosiła :)
Rok później była torebka kupiona w Stuttgarcie :) K dał za nią 50 euro co wtedy dawało jakieś 250zł :) Moja pierwsza pamiątkowa torebka. Robiła furorę wśród koleżanek z klasy :) Teraz nawet na fitness jej nie używam bo jest za mała :(
Rok 2010 to moje pierwsze kolczyki. Kupione w Karpaczu :)
Rok później kolejne kupione w Nowym Jorku w odpowiedniku naszych sklepów "Wszystko po 1zł" :) Nakupiłam tam biżuterii za 10$ :)
Oprócz tego odwiedziłam wiele sklepów na Mahnattanie ale bardziej w celach... turystycznych :) Najbardziej zaskoczył mnie Victoria's Secret. Myślę, że jest zupełnie inny niż każda z nas sobie wyobraża. Moim ulubionym stał się Forever 21 i bardzo żałuję, że nie ma tej sieci w Polsce. Według mnie jest o wiele lepszy od H&M gdzie nigdy nie umiem nic znaleźć.
I na koniec jedna z moich ulubionych torebek. Bardzo długo się nad nią zastanawiałam. Bałam się, że nie zmieści mi się już nic do walizki. Miałam przecież z pięć dodatkowych t-shirtów, które kupiłam już wcześniej :) Na szczęście jednak się zdecydowałam :)
W zeszłym roku natomiast pod wpływem chwili kupiłam turkusową torebkę za całe 10 euro i teraz tylko leży w szafie bo do niczego nie pasuje :)
Oprócz tego na wycieczce w Nowym Sączu kupiłam jeden z ulubionych t-shirtów i sandały, a w Zakopanem strój kąpielowy.
Uwielbiam takie pamiątki. Oczywiście mam ich dużo więcej. Niektóre są jedyne w swoim rodzaju. O innych tylko ja wiem gdzie były kupione, ale to nie ma znaczenia. Ważne, że mam jakiś taki sentyment do tych rzeczy bo kojarzą mi się z fajnie spędzonym czasem i niezapomnianymi podróżami.
A wy macie też takie nietypowe pamiątki? :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





