regencyjny bonnet/budka
Zobacz oryginał śr., 08/05/2013 - 13:03O bonnecie czytałam najwięcej na angielskojęzycznych blogach, dlatego wybaczcie, ale nie dam rady przyzwyczaić się do jego polskiej nazwy. Budka brzmi jakoś tak mało dziewiętnastowiecznie ;)
Udało się! Mam własny regencyjny kapelusz. Poszło zdecydowanie szybciej i łatwiej, niż myślałam.
Podczas wyjazdu majówkowego kupiłam zwykły kapelusz. To nawet nie jest słoma, tylko splot czegoś dziwnego. Co zrobiłam po kolei, żeby uzyskać regencyjny wygląd:
1. Przycięłam rondo z tyłu, odpruwając wstążkę, która wykańcza kapelusz, żeby móc później z niej skorzystać. Potem wszyłam ją z powrotem.
2. Przykleiłam klejem z pistoletu dwie wstążki: jedną naokoło kapelusza, wzdłuż części, gdzie rondo przechodzi w miejsce na głowę, drugą wzdłuż ronda w dół, z luźno zwisającymi końcami do podwiązania pod brodą. Miejsce, gdzie wstążki się łączą, ukryłam pod kokardką.
3. Przystroiłam całość sztucznymi kwiatami. (mamy już trzy razy "Przy-" ;))
4. Podkleiłam spód daszku kawałkiem firanki.
Voila! Cztery kroki! ;) Muszę przyznać, że efekt końcowy mnie pozytywnie zaskoczył.
Przód...
Jeden boczek...
Drugi boczek... (strasznie jestem zrezygnowana na tym zdjęciu :D)
I tył! Troszkę się przekrzywił ;) Moja szyja zresztą też.
Małe, a cieszy! ;) Niedługo zabiorę się za część właściwą, czyli sukienkę. Tymczasem pieczę nad bonnetem na czas nieokreślony sprawuje Zosia :D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




