Nowe oblicze Virginii
Zobacz oryginał sob., 23/03/2013 - 17:28
Inspiracji wielkimi postaciami filmowymi nigdy dość. Kiedy zobaczyłam tę tunikę (ciucholand, 3 zł) od razu skojarzyła mi się z Virginią Woolf w Godzinach. Jest co prawda trochę krótsza, ale modernistyczna wersja Virginii, czuje się w niej całkiem nieźle :) Jest to moja sukienka domowa, która zastępuje noszone zimą dresy czy swetry i sprawia, że i w warunkach domowych czuję się - nie dość, że wygodnie, to jeszcze - ładnie.
......
Jeżeli chodzi o samą postać Virginii Woolf, to odkryłam ją właśnie przez film Godziny, czyli mniej więcej dziesięć lat temu. Do dziś jest on moim ulubionym wiosennym filmem, ale o tym więcej w następnym poście. Sama Virginia jest mi bardzo bliska, po pierwsze, przez swój charakterystyczny styl pisania. Jej powieści to prawdziwa uczta intelektualna, w której najbardziej znaczące, moim zdaniem, są myśli bohaterów: ich uczucia, przemyślenia i zadumania. Niesamowite wręcz niekiedy nagromadzenie impresji; wrażeń związanych z doświadczaniem przez bohaterów świata zewnętrznego, uświadamia mi za każdym razem jaki ten świat jest wspaniały i że większość z tych codziennych chwil bywa strasznie ulotna i niezauważona przez nas, umyka, żeby już więcej się nie pojawić. Sensualizm powieściowego świata Virginii został też bardzo, bardzo dobrze przedstawiony w Godzinach. Myślę, że lepiej niż w np. ekranizacji Pani Dalloway. Virginia Woolf jest mi też bliska przez swoje życie prywatne, które poznałam dzięki lekturze jej Dziennika, choć nie doczytałam go jeszcze do końca. Mnóstwo codziennych spraw, trafne przemyślenia i niezwykły zmysł obserwacyjny pisarki sprawiają, że czyta się go wyśmienicie. Nie mogłabym nie poruszyć też kwestii załamania nerwowego, przez które też w swoim czasie przechodziłam (teraz się z tego śmieję i zastanawiam czy skoro chciałam i w tej sprawie wzorować się na Virginii, to było ze mną jeszcze nie najgorzej, czy już tak tragicznie?). Dzięki tym wszystkim czynnikom mam niekiedy wrażenie, że bardzo dobrze rozumiem jej prozę i ją samą; chyba dlatego ta postać jest mi tak bliska i droga.
......
A jak zazwyczaj wyglądam tej sukience możecie podejrzeć na moim Facebooku :)
(zdjęcia: Leonard "Włóczykij" Woolf)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



