Kiedy w ciągu kilku godzin na ekranie telefonu pojawia się kolejny obcy numer, czasami mam już dosyć i nie odbieram. Tym razem bym żałowała jak nigdy. Niemal wszystkie dni do końca miesiąca zaplanowane, ale dla „takiej” okazji, przeniosłabym chyba większość zleceń i obowiązków.
-„Julia dzwonię do Ciebie z pytaniem, czy nie chciałabyś jechać w następny weekend do Londynu na premierowy pokaz kolekcji Rihanny dla RiverIsland [...]” - OMG.
Dodam jeszcze tylko, że od dłuższego czasu jestem fanką tej artystki. Uwielbiam jej taniec, muzykę i obecny styl (to chyba najbardziej).
Nigdy nie pomyślałabym, że ktoś mi zaproponuje cos takiego… że będę miała możliwość zobaczenia na żywo jednej ze swoich ulubionych piosenkarek w dodatku kiedy trwa w Londynie Fashion Week.
Kilka telefonów, przeprosin, podmian w grafiku…
To już nie był dzień jak co dzień, a znajomi przez kilka dni chyba mieli już dość mojej deklaracji „ze jeśli tylko dotknę Rihanny, utnę sobie dłoń i włożę do szkatułki” :)
Ok., może nie dla wszystkich jest to takie WOW. Dla mnie i dla Jessi (której także zaproponowano tę wycieczkę) tego typu wydarzenie to coś wspaniałego . Chyba zawsze kiedy dostaję okazję, na którą nie liczyłam, nie śniła mi się, a jest niczym kolejne spełnienie jednego z marzeń doceniam to i nie potrafię do końca uwierzyć, że dostałam taki prezent od losu.

16.02 godz 7:00 / Dzień wylotu.
Na lotnisko dojechałyśmy z Jessicą jako pierwsze, potem kolejno pojawiały się pozostałe osoby z grupy „wydelegowanych” liczącej ok. 15 osób.
Chciałabym napisać, że tym razem zapomniałam jedynie pasty do zębów. Jednak kluczowym skutkiem pośpiechu, okazało się zabranie aparatu bez ładującej się w domu baterii do niego.
Na szczęście Jess miała ze sobą dwa i jeszcze przed wylotem ustaliłyśmy jak podzielimy się robieniem zdjęć z podróży :)
Po dotarciu na miejsce, czekały już na nas taxówki. Szybki dojazd do hotelu, trochę formalności i czas ruszyć w miasto. Oczywiście nie mogłyśmy przegapić trwającego Londyńskiego Fashion Weeku, dlatego moja relacja wykracza znacznie po za zdjęcia z samego show Rihanny dla River Island.















































Wieczór ok. godz 20:00
Po grupowej kolacji dojechaliśmy wszyscy na miejsce pokazu.
Okazało się, że na premierze pojawiła się także jedna z bardziej rozchwytywanych obecnie modelek
Cara Delevingne oraz Rita Ora. Szaleństwo!
Wyprzedzę kilka pytań co do Cary.
Tak, jest śliczna, bardzo oryginalna… chętnie pozowała i pozwalała sobie robić zdjęcia. Od początku wydawała mi się imprezowiczką i dość szaloną osobą. Widząc jej sposób” bycia „na żywo” stwierdzam jednak , że wolałam oglądać ją wcześniej na zdjęciach z tą nutką „wyjątkowości. Zgodnie z kilkoma osobami (myślałam początkowo, że to tylko moje odczucie) uznaliśmy, że „czar” nieco prysł. Dziwnie się czuję, bo nie umiem tego uzasadnić :)



Pokaz!
Nikt z nas tak do końca nie wiedział czego się spodziewać. Z której strony będą wychodziły modelki, czy Rihanna zaśpiewa, czy w ogóle wyjdzie na wybieg.
Video z show najlepiej odzwierciedli klimat panujący w trakcie pokazu.
Ok, Zupełnie inaczej było siedzieć tam i w napięciu oczekiwać pojawienie się samej Rihanny.
Możliwość zobaczenia wokalistki z naprawdę niewielkiej odległości była na tyle absorbująca, że dopiero później oglądając w aparacie zdjęcia kolekcji, mogłam przyjrzeć się szczegółowo wszystkim zestawom :)




pics Jessica Mercedes
Kolekcja jak dla mnie w pełni odzwierciedla styl artystki. Zawiera wszystko to co obecnie podoba mi się w jej ubiorze. Jedyny minus to taki, że np. nie każda dziewczyna będzie mogła sobie pozwolić na topy i golfy odsłaniające brzuch, bądź zwyczajnie nie każda to lubi. W Internecie już pojawiły się bardzo różne opinie. Jedni są zawiedzeni, inni totalnie zakochali się w większości ubrań. Ja byłam przygotowana na kolekcje „do noszenia” lekko basic’ową i sexowną. Aż 80% rzeczy do mnie trafiło, a większość z nich można z osobna zestawić na przeróżne sposoby. Nigdy nie jest tak, że dogodzi się wszystkim.
Jeśli kolekcja byłaby haute couture, zapewne pojawiłyby się opinie „ale kto to ubierze”, bądź „no i tak mnie nie będzie na to stać”. Myślę, że takie projekty znajdą więcej klientek, a chyba o to w kolekcji takiej marki jak River Island chodzi? Ja jestem bardzo na tak.
Po pokazie, nieliczna grupa miała możliwość wejść za kulisy. Szczerze nikt z nas nie liczył na to, że uda się podejść do piosenkarki na metr aby ją usłyszeć czy zrobić sobie z nią pamiątkowe zdjęcie. Jak zawsze nie szkodzi spróbować. Chyba obie z Jess nie sądziłyśmy, że damy rade, że mimo sporego tłoku, kamer, fanów i znajomych wokalistki staniemy tak blisko, że skomentuje ona świetne paznokcie Jess oraz, że finałem będzie owe wspólne zdjęcie. Trzeba przyznać jest piękna, wysoka, przemiła! I szczerze nie wiem jak ona to "wszystko"
( chaos, krzyk, zachwyty!) wytrzymuje :))) Podziwiam. Jeju! Czuję się fantastycznie.



!!!
Chciałam ogromnie podziękować całej ekipie wyjazdowej za przemiło spędzony czas. Fakt trochę krótko, ale nie czuję niedosytu. W tym momencie określenie „nie ilość, a jakość” jest najlepszym miernikiem tego co czuję.



my Instagram pics