*114. BRZUSZEK - pamiątkowo.
Zobacz oryginał wt., 04/12/2012 - 13:10
Tak jak planowałam, dodam jeszcze na koniec notkę ze zdjęciami pamiątkowymi z brzuszkiem.
Postarałam się je wstawić po kolei po datach. Tygodnie przy niektórych zdjęciach nie są dokładne, tylko podane ogólnikowo- nie chciało mi się dokładnie przy każdym zdjęciu z innego dnia podawać innego dnia z tygodniem.. :)
Uważam, że to będzie już postawienie kropki nad "i" oraz takie oddzielenie "przed" i "po".
Niestety nie mam w tym momencie wszystkich zdjęć, ponieważ nie skopiowałąm wszystkiego na pendraka (chodzi o te prywatne a nie blogowe), a tel. mi padł całkowicie.. Zapomniałam wziąć z domu kabla usb (jedyna rzecz jakiej zapomniałam!) no, a ładowarkę przegryzł mi mój "ukochany" królik. Naprawiłam ją, ale ogólnie nawala, bo ładuje tel. całą noc a i tak jest rozładowany, także kabaret. Nie jestem w stanie zrobić zdjęć, a mogłam pomyśleć i pożyczyć od rodziców aparat- bynajmniej bym się tak nie nudziła. Ale cóż.
Jak je już odzyskam, to postaram się wstawić do tego posta. :)
To już w sumie tydzień. Niedawno były dwa. Dwa i pół. Mówiłam, że będzie się wlóóóóókł czas. A jednak ani się nie obejrzałam a tu tylko 8dni. Niesamowite jak ten czas mi ucieka. Przez te wszystkie 9 miesięcy nie biegł mi tak jak teraz- a podobno, gdy na coś się niecierpliwie czeka to czas powoli ucieka. Eh, kłamstwo.
No nic, wstawiam zdjęcia i biorę się za szkicowanie. Wszystkie książki, które zabrałam już przeczytane, więc mam następne pożyteczne zajęcie- teczka ze szkicami się zapełnia. ;)
Miłego dnia! ;*
1 9 t y d z i e ń :
2 8 t y d z i e ń :

2 9 t y d z i e ń :











3 0 t y d z i e ń :






3 1 t y d z i e ń :








3 1 t y d z i e ń , 6 d n i :




3 2 t y d z i e ń :
3 3 t y d z i e ń :


3 3 t y d z i e ń , 2 d n i :



3 4 t y d z i e ń :






3 4 t y d z i e ń 5 d n i :


3 5 t y d z i e ń , 5 d n i :



3 6 t y d z i e ń :
3 7 t y d z i e ń :



3 8 t y d z i e ń :

8 dni i nasz świat obraca się o 180 stopni, ciężko mi sobie wyobrazić mojego małego Szkraba na rękach, ciężko mi sobie wyobrazić i będzie uwierzyć, że jest on już z nami. Aj jeszcze tylko 8 dni.... :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



