Lista blogów » Frozen Style

Relacja z Chorwacji cz. 1

Zobacz oryginał


29 lipca. Godzina 18:30. Tata dowosi mnie i moje bagaże do domu koleżanki, z którą jeszcze dzisiaj pojadę do Chorwacji. Mamy sporo czasu na zorganizowanie sobie zajęć, ale niestety zaczęła się złe czuć.
Po pożegniau się ze swoim chłopakiem udajemy się do salonu i oglądamy mecz siatkówki Polska-Włochy.
Panujący nastrój najwidoczniej poprawił jej stan, w czym pewnie pomogło też kawowe Merci (prezent na urodziny jej mamy). 
Ostatnie przygotowania, zdjęcia na pożegnanie i w końcu wyjazd.
Jest ok. 24.00
Do granicy z Czechami docieramy szybko w końcu mieszkamy niedaleko Cieszyna. Póżna godzina spowodowała nieodpartą chęc 'kimania'. Obudziłam się juz w Słowacji o ok. 3:20. Potem kolejna drzemka z końcem o ok 5:30, 7:00 i 9:00. Przerwy naturalnie przy stacjach benzynowych. Miałam okazję  'oblookać' tamtejsze produkty w sklepach
i wstąpić do WC, które były wygłuszane i  miały zabawne suszarki do rąk. O wiele lepiej się sprawdzały niż te polskie, choć za pierwszym razem myślałam, że mi urwie dłonie :P
O 11:30 byliśmy już na miejscu- Wyspa Pag. Dojeżdzamy do wynajętego lokum. Droga kręta, stromai wąska. Dwa samochody na pewno by się nie minęly.

Podsumowując: zjadłam 3 bułki, Knopersa, wypiłam tymbarka malina-arbuz. Z tego wynika, iż przy koleżance obżeram się jak świnia.

13:00 : stacja plaża. Woda bardziej słona niż myślałam. Przekonałam się o tym po pierwszym zachłyśnięciu.
Chyba po 17 pojechaliśmy do sklepu, po najpotrzebniejsze zapomniane przedmioty. W mieszkaniu zjedliśmy obiad: kiełbasa z serem, cebulą. Takie, danie na szybko, a potem leeenistwooo! Az się spac zachciało. Tak własnie zrobiła koleżanka, lecz ja pogrążyłam sie w lekturze 'Harry Potter i Książę Półkrwi',  podjadając płatki dietetyczne (co mają tyle kcal co normalne ;p)
ok. 19.00 :  czas na spacer. Doszliśmy do końca ulicy, przechodząc przez poblizką żwirkową plażę(gdzie leżały śmierdzące muszelki) po czym wróciliśmy.  Kolejna chęć na spanie.
zabrałyśmy się do oglądania filmu na laptopie pt ' Maska', a potem 'Trafiona-zatopiona' drugiego nie pamiętam bo zasnęłam na amen. W ciągu nocy może parę razy się przeudziłam, lecz sen był o wiele lepszy niż w Grecji na twardych łóżkach.


DSC_0050.JPG

DSC_0053.JPG


sukienka-rynek
japonki- Bata
okulary- Stacja BP

Zapraszam na moje aukcje. zostały ostatnie godziny :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.