Lista blogów » Creamshine

KONTRASTOWA ZAWIESZKA OD BABYSENSES

Zobacz oryginał
5.png

Cześć kochani! W dzisiejszym poście chciałabym Wam krótko opowiedzieć o tym, jak Staś polubił podróżowanie autem, a przy okazji zrecenzować produkt, który bardzo się do tego przyczynił. Jeżeli śledzicie moje Social Media, wiecie, że jestem fanką kontrastów i dla dzieci zamiast kolorowych misiów zawsze wybierałam kontrastowe wzory. Biel, czerń i czerwień zagościła w wyprawce Oliwki a teraz gości również w wyprawce Stasia. Czemu kontrasty? Wiadomo, że maluszek na początku widzi jedynie zamglony obraz, a jego wzrok dopiero się rozwija, wybierając kontrastowe wzory pomagamy mu. Noworodek znacznie łatwiej dostrzeże kontrastowy wzór niż delikatny pastelowy print. Gdy obserwuje Stasia zauważyłam, że dużo bardziej ciekawią go rzeczy o mocniejszych barwach i wyrazistych wzorach niż te w jednolitym kolorze. Dzisiaj chcę Wam pokazać i zrecenzować zawieszkę do wózka (i nie tylko), która uratowała nas podczas podróżowania autem.

1.png
2.png
4.png
6.png
7.png
8.png

Kiedy urodziłam Stasia pod koniec Marca wszystko wokół zaczęło się zamykać z powodu panującego wirusa. Po jakimś czasie otwarto lasy i każdy nagle stał się miłośnikiem leśnych spacerów, my również postanowiliśmy się wybrać na taki spacer, bo krążenie wokół domu stało się lekko uciążliwe. Wszystko pięknie zaplanowane, miejsce nieopodal wybrane, torba Stasia spakowana, Oliwka i Staś gotowi więc w drogę...tak tylko, że Staś w aucie zaczyna płakać i krótka przejażdżka staje się naprawdę dużym wyzwaniem. Zazwyczaj maluchy zasypiają w aucie, u nas jazda autem stała się czymś mega stresującym i trudnym. Zaczęliśmy próbować, żeby przyzwyczaić małego do podróżowania autem, ale było coraz gorzej, po około 10 minutach od wyjazdu z domu byliśmy zestresowani, przerażeni a takie próby często kończyły się lekkimi kłótniami (niepotrzebnymi, ale stres robi swoje). Pamiętam, że zgodnie stwierdziliśmy, że w tym roku, jeżeli będzie można normalnie jechać na wakacje my zostajemy w domu bo nie ma mowy o godzinnej wyprawie a co dopiero kiedy droga miałaby wynieść np: 4 godziny. Na początku maja trafiły do nas produkty BabySenses, w tym kontrastowa zawieszka do wózka. Na początku służyła tylko podczas spacerów, ale potem wpadłam na pomysł, żeby zamontować ją również w nosidełku, którego używamy podczas jazdy autem. Podjęliśmy wyzwanie i zaczęliśmy misje, która miała skończyć się niepowodzeniem jednak się powiodła. Wcześniej starałam się pokazywać mu jakieś książeczki, karty, ale nic nie działało, nawet szumiś. Zawieszka już w wózku bardzo go zaciekawiła. Jak się okazało w aucie też spisała się znakomicie. Czarne plamki, które w rzeczywistości są zwierzątkami, musiały bardzo spodobać się małemu. Jego oczka wpatrywały się w trzy wiszące obrazki na czerwonych linkach aż odpływały w błogi i spokojny sen a my oddychaliśmy z ulgą. Cała akcja z zawieszką była przełomowym momentem, jeżeli chodzi o nasze podróżowanie. Teraz nigdzie się bez niej nie ruszamy i w zależności o tego jak podróżuje Staś przepinamy ją, żeby zawsze mu towarzyszyła. Zdecydowaliśmy się nawet na wakacje w górach i jesteśmy spokojni, że 5-godzinna podróż będzie znacznie łatwiejsza i ciekawsza dzięki naszej zawieszce i jej kontrastowych kolegach, które pokażemy Wam w kolejnych postach.


pobrany%2Bplik.png

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.