Lista blogów » Amour-15

MOJA PODSTAWOWA PORANNA PIELĘGNACJA CERY SUCHEJ | CLINIQUE, PIXI, DERMACOL I INNI

Zobacz oryginał
pielegnacja__suchej_cery.JPG
Nigdy nie byłam posiadaczką suchej cery, jednak wszystko zmieniło się od kiedy przyjmuję leki na skórę - zmagam się z potężnym wysuszeniem skóry i włosów, dlatego na każdym kroku staram się dawać mojej buzi maksymalną dawkę nawilżenia. Wieczorem kiedy mam więcej czasu cały ten rytuał jest bardziej rozbudowany, natomiast rano kiedy śpieszę się do pracy ograniczam się do podstawowych kosmetyków. Przetestowałam już masę kremów, toników etc. i dziś mam dla Was moich totalnych ulubieńców w kwestii pielęgnacji. Zapraszam do dalszej części wpisu!



Zacznijmy od tego, że rano nie myję wody buzią, jedynie przemywam ją oczyszczającym płynem micelarnym Dermacol. Używam go regularnie już kilka dobrych miesięcy i jest to zdecydowanie jeden z lepszych jakie posiadałam. Dodatkowo wielka butelka, bo aż 400 ml w bardzo przystępnej cenie. Warto przyjrzeć się mu bliżej, bo świetnie radzi sobie z demakijażem twarzy jak i oczu. Ogólnie rzecz biorąc cała marka Dermacol ma w swoim asortymencie kilka perełek o których chciałabym Wam w najbliższym czasie opowiedzieć. Wydaje mi się, że zdecydowanie za mało się o niej mówi.
dermacol_plyn_micelarny.JPG

Wracając do pielęgnacji - zaraz po płynie micelarnym sięgam po tonik. Obecnie używam rozświetlającego toniku od Pixi, naczytałam się o nim sporo dobrego i postanowiłam przetestować, nie potrafię jednak jeszcze wystawić swojej opinii - to zdecydowanie za wcześnie, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, jedynie cena trochę odstrasza.
pixi_tonik_rozswietlajacy.JPG

Najważniejszy etap czyli nawilżenie. Przechodziłam przez mnóstwo kremów nawilżających, zauważyłam, że rzadko kupuję jakiś ponownie, jedynie powiedzmy co "drugą zmianę kremu" sięgam po Ziaję z serii Liście Manuka, chociaż ostatnio testowałam całą serię GdanSkin. Obecnie moim odkryciem jest nawilżający krem na dzień do cery suchej i bardzo suchej Clinique Moisture Surge Intense który ma wyjątkowo lekką i przyjemną formułę. Wchłania się błyskawicznie i zdecydowanie działa i robi to co robić powinien czyli bardzo ładnie i widocznie nawilża moją buźkę. Ma przyjemny zapach i jest idealny pod makijaż. Totalnie nie widzę w nim wad, chętnie przetestuję inne produkty z tej serii jak tylko wykończę swoje zapasy.
clinique_moisture_surge.JPG

Istotną partią twarzy są dla mnie okolice oczu. Kremu stricte pod oczy używam od bardzo dawna, warto o niej pamiętać w swojej pielęgnacji - im szybciej tym lepiej. Wybieram kremy dedykowane, bo skóra w tym miejscu jest dużo bardziej delikatna. Moim ulubieńcem w tej kategorii jest krem pod oczy przeciw obrzękom i cieniom Clinique All About Eyes. Obecnie mam drugie opakowanie i zapewne sięgnę po kolejne, bo lekka, żelowa formuła bardzo mi odpowiada. Nie mam zbyt wielkich cieni pod oczami natomiast obrzęki się zdarzają i sprawdza się w tej kwestii świetnie. Podobnie jak krem do twarzy tak i ten świetnie nadaje się pod makijaż.
clinique_all_about_eyes.JPG

Kiedy kremy już zaaplikowane zaczynam swój makijaż, ale to temat na osobny wpis, który pojawi się niedługo, myślę jednak, że w pierwszej kolejności pokażę Wam moją rozbudowaną czyli tą wieczorną pielęgnację, jesteście ciekawi? Podzielcie się koniecznie swoimi pielęgnacyjnymi hitami! 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.