Lista blogów » Kobiecy blog o modzie

Jak trafiłam do Playboya + wywiad ze mną

Zobacz oryginał
Nowy rok rozpoczęłam realizując kolejne szalone marzenie - publikację w Playboyu! Na pewno ciekawi Was skąd taki pomysł? W połowie zeszłego roku przeglądałam jeden z numerów, a moją uwagę przykuł dział "Dziewczyna miesiąca". Wtedy po raz pierwszy zapragnęłam również się tam znaleźć... Wkrótce jednak pochłonęła mnie praca nad moją pierwszą książką (znajdziecie ją <tutaj>), dlatego wszystko zeszło na dalszy plan. Do tematu wróciłam dopiero pod koniec roku. Skontaktowałam się z redakcją, a już zaledwie tydzień później omawiałam szczegóły publikacji w siedzibie Playboya w Warszawie. Chociaż pomysłów na współpracę było wiele (również odważnych), ostatecznie zdecydowałam się na wywiad oraz publikację dwóch zdjęć. Czy kiedyś odważę się na więcej? Tego jeszcze nie wiem... Kiedy podzieliłam się z Wami informacją o publikacji, część oczywiście od razu pobiegła do kiosków (numer wciąż jest w sprzedaży!). Niestety wielu moich czytelników mieszka poza Polską, dlatego otrzymałam wiele próśb o publikację mojego wywiadu. Przekonaliście mnie! Zapraszam do lektury :)

PLAYBOY: W internecie piszą o tobie „najładniejsze nogi polskiego Instagrama”. Jesteś z nich dumna?
ARIADNA: Pewnie, zdecydowanie to one są moim głównym znakiem rozpoznawczym. Dlatego tak chętnie je eksponuję – zwłaszcza w szpilkach i seksownych pończochach. 
PLAYBOY: Jesteś dumna z czegoś jeszcze?
ARIADNA: Z tego, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych i potrafię konsekwentnie realizować postawione sobie cele.
PLAYBOY: A z tego, że na Instagramie obserwuje cię ponad pół miliona osób?
ARIADNA: Z tego trochę też.
PLAYBOY: Długo pracuje się na taką pozycję?
ARIADNA: W moim przypadku zajęło to kilka lat. Konkurencja jest ogromna, dlatego od początku wiedziałam, że muszę dać publiczności coś wyjątkowego – inaczej zginę w tłumie. Chciałam zaintrygować sobą ludzi na tyle, żeby chcieli do mnie wracać po więcej i więcej, wciąż czując niedosyt. Na Instagramie konieczna jest jakość, regularność oraz zaangażowanie. To dzięki nim udało mi się nawiązać więź z moimi odbiorcami, którzy chętnie wspierają także inne moje projekty.
PLAYBOY: Takie jak album i kalendarz, które wydałaś?
ARIADNA: Chciałam, żeby moi fani mogli oglądać mnie również na papierze, nie tylko na ekranach smartfonów. A swoją drogą – świadomość, że mój kalendarz wisi na ścianach ludzi na całym świecie to niesamowicie miłe uczucie!

czarne%2Bponczochy%2Bplayboy.jpg


PLAYBOY: Co jest takiego wyjątkowego w twoim albumie i kalendarzu?

ARIADNA: Zarówno książka jak i kalendarz zawierają mnóstwo niepublikowanych dotąd zdjęć. Zdecydowanie odważniejszych niż te na Instagramie (figlarny uśmiech). W książce znajdziesz też zbiór tekstów, w których uchylam rąbka tajemnicy na temat mojego życia.
PLAYBOY: Na swoim blogu piszesz, że jesteś „ambasadorką naturalnej kobiecości”. Co to znaczy?
ARIADNA: Po prostu nigdy nie ingerowałam drastycznie w wygląd mojego ciała, nie miałam żadnych operacji plastycznych. Moje brwi, włosy oraz usta są w pełni naturalne. W instagramowym świecie to coraz rzadsze, dlatego chętnie to podkreślam.
PLAYBOY: Lubisz pozować do nagich zdjęć?
ARIADNA: Jako osoba, która od kilkunastu lat pasjonuje się fotografią, lubię stawać zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie obiektywu. Lubię swoje ciało i nie mam oporów przed uwiecznianiem go na zdjęciach, ale pod jednym warunkiem – karta pamięci po sesji musi trafić do mnie...
PLAYBOY: Kim chciałaś zostać zanim zostałaś blogerką?
ARIADNA: Najpierw marzyłam o zostaniu pisarką, później informatykiem, grafikiem, fotografem i businesswoman... Wiem, to dość różnorodna mieszanka, ale zauważ, że poniekąd moje marzenia się spełniły. Wydałam książkę, sama tworzę i obrabiam moje zdjęcia, a oprócz tego prowadzę własną firmę – niczym kobieta renesansu!
PLAYBOY: Kobieto renesansu, a uważasz, że najładniejsze jest w tobie...?
ARIADNA: „Aby mieć ładne usta – wypowiadaj miłe słowa, aby posiadać piękne oczy – poszukuj dobra w ludziach.” Tak powiedziała kiedyś Audrey Hepburn i tego się trzymam.
PLAYBOY: W redakcji PLAYBOYA dobrze wiemy, kiedy kobieta jest seksowna. Ty powiedz nam, proszę, kiedy to facet taki jest, przynajmniej dla ciebie!
ARIADNA: Mężczyzna przede wszystkim musi mnie sobą intrygować, być męski, inteligentny i czuły. Poza tym powinien mieć podobny temperament... i ładnie pachnieć!

playboy%2Bpoland%2Bariadna%2Bmajewska%2B

English version:
I began the new year realising another ambitious goal - appearing in Playboy! Does that interest you? Well, around six or seven months ago I was browsing one of their magazines when my attention was drawn to the ‘Girl of the Month’ feature. At that very moment I knew that I wanted to appear in it... But soon I was heavily absorbed in work for my first photobook (you can find it <here>), which meant everything else went on the back burner. And it was only at the end of last year that I rekindled my interest in the Playboy idea. I contacted various editors and just days later I was discussing the finer points of the publication at the Playboy offices in Warsaw. Although there were many crazy - and brave - ideas for ways in which we could work together, I finally decided on an interview with two accompanying pictures. Will I ever dare to do more? I don’t know yet... When I shared the information about the publication with you on Instagram, some people naturally raced out to buy a copy. Unfortunately, many of my readers live outside Poland, which is why I received many requests to translate the interview into English. Well, it looks like you convinced me... :)

PLAYBOY: On the internet people say you have “the most beautiful legs on Polish Instagram". Are you proud of them?
ARIADNA: Sure, they are definitely my main trademark. That's why I am so eager to show them off - especially in high heels and sexy stockings.
PLAYBOY: Are you proud of anything else?
ARIADNA: Only the fact that nothing is impossible to me, so I consistently pursue my goals.
PLAYBOY: And that more than half a million people are following you on Instagram?
ARIADNA: That as well!

sesja%2Bw%2Bplayboyu%2B2019%2Bponczochy%


PLAYBOY: Have you been working at this for a long time?
ARIADNA: It has taken me a few years. The competition is huge, so from the beginning I knew that I must give my audience something special - otherwise I would get lost in the crowd. I wanted to intrigue people so much that they wanted to keep coming back for more, retaining their desire and their interest. Instagram requires quality, regularity and commitment. It’s thanks to them that I was able to establish a connection and engage with my followers, who are also happy to support my other projects.
PLAYBOY: Like the photobook and calendar that you published recently?
ARIADNA: I wanted my fans to be able to see me on paper, not just on smartphones. And, by the way, knowing that my calendar is hanging on people’s walls all over the world is an amazingly nice feeling!
PLAYBOY: What's so special about your publications?
ARIADNA: Both the book and the calendar contain a lot of previously unpublished artistic photographs which are definitely bolder than those on Instagram (a playful smile). In the book, you will also find a collection of texts in which I unveil a few secrets about my life and work...
PLAYBOY: You write on your pages that you are an "ambassador of natural femininity". What does that mean?
ARIADNA: I just never drastically interfered with the appearance of my body or face, I didn’t have any plastic surgery. My eyebrows, hair and lips are completely natural. In the Instagram world, it's getting more rare, which is why I like to emphasise it.


playboy%2Bariadna%2Bwywiad.jpg

PLAYBOY: Do you like to pose for nude photographs?
ARIADNA: As a person who has been passionate about photography for more than a dozen years, I like to stand on both sides of the lens. I like my body and I have no objection to portraying it in pictures, but under one condition - the memory card after photoshoots must stay with me...
PLAYBOY: What did you want to be before you became a blogger?
ARIADNA: First, I dreamed about becoming a writer, later an IT specialist, graphic designer, photographer and a businesswoman... I know, it's a fairly diverse mix, but it seems that my dreams have come true somewhat. I have published a book, I create and edit my photographs myself, and in addition I run my own business - like a Renaissance woman!
PLAYBOY: A woman of the Renaissance, and you think that real beauty lies within you...?
ARIADNA: "For beautiful eyes, look for the good in others; for beautiful lips, speak only words of kindness" That's what Audrey Hepburn once said and I agree with her.
PLAYBOY: At PLAYBOY editorial, we know when a woman is sexy. So tell us, please, what makes a guy sexy for you?
ARIADNA: Above all, a man must intrigue me, be masculine, intelligent and sensitive. He should have a similar temperament... and smell nice!

playboy%2Bariadna%2Bmajewska%2Bari%2Bmaj


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.