Lista blogów » Ada Zet

299. Aktualizacja włosów - szampony, maski i odżywki, których używam

Zobacz oryginał
aktualizacja%2Bw%25C5%2582os%25C3%25B3w%


Aktualizacja włosów trochę inna, niż zwykle. Zamieściłam w niej przegląd wszystkich kosmetyków, których używam aktualnie do pielęgnacji włosów, a nie tylko nowości. Produkty podzieliłam na grupy: szampony, odżywki, maski oraz oleje do włosów. 


AKTUALIZACJA WŁOSÓW 


Mam problem z tym, by zapuścić włosy do pożądanej długości. Już niewiele mi brakuje, ale znowu czuję, że przydałoby się odwiedzić fryzjera, podciąć końcówki, a co za tym idzie zapewne stracić z 5-10 cm ich długości. Dalej moją piętą achillesową są końcówki... Zaczęły się łamać i wyglądają na przesuszone. Trochę podłamana tym faktem zaczęłam panicznie szukać informacji na temat takiego stanu rzeczy. Dowiedziałam się, że przyczyną łamliwych końcówek może być zbyt mała ilość wypitych płynów. To by się zgadzało, bo w ciągu dnia piję zdecydowanie za mało wody. Znalazłam też informację o tym by zainwestować w szampon wzmacniający. Nie miałam czasu na długie rozmyślanie i przy okazji zakupów do koszyka włożyłam szampon Garnier Fructis Goodbye Damage. 

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć aktualną długość włosów. Włosy nie były jeszcze do końca wysuszone i rozczesane. Uważam, że był to mój ,,bad hair day". Za to wczoraj po umyciu moje włosy były cudowne! Dawno, aż tak nie byłam z nich zadowolona. Użyłam saszetki z szamponem i odżywką Nivea Hairmlik Natural shine. Chyba kupię odżywkę z tej serii. Włosy po umyciu bardzo łatwo się rozczesały, a dzisiaj prawie wcale nie były poplątane. Wieczorem odwiedziła mnie przyjaciółka i zapytała czy obcinałam końcówki, bo z daleka wyglądają bardzo dobrze :> A później zachwycała się blaskiem moich włosów.

Zastanawiam się czy nie robię krzywdy swoim włosom szczotką Tangle Teezer. Z czasem jej ząbki powykrzywiały się i mam wrażenie, że zamiast rozczesywać, to szarpią moje włosy i je elektryzują. 

aktualizacja%2Bw%25C5%2582os%25C3%25B3w%


Ostatnio rozmawiałam z Laurą z bloga przezobiektyw.blogspot.com na temat włosów i używanych przez nas kosmetyków. Napisała mi też, że lubi moje wpisy o włosach. To bardzo miłe, bo czasami zaczynałam zastanawiać się nad sensem ich tworzenia. Informacja zwrotna od czytelników jest bardzo ważna. Chyba każdego twórcę motywują wartościowe komentarze albo bezpośrednia rozmowa z odbiorcami. O włosach też często rozmawiam z Sylwią z takpoprostuzyc.blogspot.com . Trzymam za nią kciuki, by wytrwała w swoich włosowych postanowieniach ;) 



KOSMETYKI DO WŁOSÓW 

W tej części zebrałam wszystkie kosmetyki, których używałam w ostatnim czasie. Pozwoli mi to w jakiś sposób śledzić to jak się sprawdzają / czy szkodzą moim włosom oraz zwrócić uwagę na to, że może jednak warto zainwestować w coś innego. 

Bardzo zaniedbałam naturalne sposoby dbania o włosy. Mam nadzieję, że wkrótce do nich powrócę. Postanowiłam też, że przewertuję bloga wwwlosy.pl, aby w końcu zabrać się za pielęgnację na poważnie, a nie tak po łebkach.  

SZAMPONY DO WŁOSÓW 

szampony%2Bdo%2Bw%25C5%2582os%25C3%25B3w


Nie potrafię być wierna jednemu szamponowi. Zdarza się, że zachwycam się jakimś produktem po pierwszym, drugim użyciu, ale po dłuższym stosowaniu przestaję być z niego zadowolona. Mimo wszystko staram się sięgać po delikatne produkty bez silikonów, parabenów itp., ale przy dłuższym stosowaniu czuję, że włosy nie są dobrze domyte. Pantene Aqua Light świetnie myje włosy, ale po kilku myciach sprawia, że są szorstkie i niezbyt miłe w dotyku. Recenzja Nature Box - KLIK

GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE 

Jak już wspomniałam spotkałam się z zaleceniem, że w przypadku łamliwych końcówek dobrze sprawdzi się szampon wzmacniający. Goodbye damage dobrze myje włosy, ma piękny zapach, ale nie wierzę w to, że ,,naprawia 1 rok zniszczeń włosów po 3 aplikacjach". 

szampon%2Bgarnier%2Bfructis%2Bgoodbye%2B

szampon%2Bwzmacniaj%25C4%2585cy%2Bgoodby

Szampon dobrze myje włosy i wyglądają po nim naprawdę dobrze, ale może to być (niestety) zasługa silikonów w składzie. 

ODŻYWKI DO WŁOSÓW

jakie%2Bodzywki%2Bdo%2Bwlosow%2Bblog.jpg

Już od jakiegoś czasu próbuje zużyć Garnier Botanic Therapy z zielona herbatą, której używam na zmianę z balsamem do włosów z Nature Box. Produkty te raz mnie cieszą bardziej, raz mniej. Nie ma na to reguły. Zdarza się, że włosy wyglądają po nich świetnie, a innym razem nijako. Całe szczęście produkty te nie obciążają moich włosów, ani ich nie przetłuszczają. Możecie o nich przeczytać w poprzednich wpisach o włosach. 

MASKI DO WŁOSÓW

JAKIE%2BMASKI%2BDO%2BW%25C5%2581OS%25C3%

Papaya jest już na wykończeniu, a lniana maska do włosów z Sylveco, to chyba najlepsza maska jaką kiedykolwiek miałam. Dostałam ją na Mikołajki od Sylwii. Niestety produkt ten posiada kilka minusów...

SYLVECO LNIANA MASKA DO WŁOSÓW

lniana%2Bmaska%2Bdo%2Bw%25C5%2582os%25C3

,,Hypoalergiczna maska do włosów z ekstraktem z nasion lnu zwyczajnego i olejem kokosowym przeznaczona jest do pielęgnacji włosów suchych i łamliwych. Jest bogata w składniki nawilżające i odżywcze, pozwala poprawić wygląd i kondycję włosów. Olej kokosowy, dzięki swoim wyjątkowym właściwościom, wykazuje zdolność przenikania do struktury włosa, zwiększa nawilżenie końcówek, zapobiega także ich rozdwajaniu się. Związki śluzowe, zawarte w nasionach lnu, powlekają i chronią włosy, znakomicie je wygładzając.


Nałożenie maski po umyciu ułatwia rozczesanie włosów, zapewnia efekt miękkich, lekkich i lśniących kosmyków. Stosowanie maski jako kompresu, przed myciem, zdecydowanie poprawia nawilżenie i zwiększa elastyczność włosów."



Maska posiada wodnistą, perłową konsystencję. Po raz pierwszy użyłam jej podczas kąpieli w wannie i przy otwieraniu wylałam część maski na siebie. Ile mogłam, tyle wsmarowałam w swoje włosy. Po wysuszeniu włosy były miękkie, błyszczące i łatwe w rozczesywaniu. Końcówki też wyglądały bardziej korzystnie. Dwukrotnie nałożyłam maskę przed myciem i trzymałam na włosach przez 20 minut i również byłam zadowolona z efektów. Maski używam okazjonalnie, gdyż jest bardzo mało wydajna. W przypadku tak długich włosów jak moje jest jej po prostu za mało. Troszkę jestem zaskoczona stosunkowo słabą oceną tej maski na wizażu - TUTAJ KLIK, ale jak wiecie nie u każdego sprawdzają się te same kosmetyki. 

Ja oceniam ją tak:
+ naturalny skład
+ neutralny zapach (choć nie za piękny)
+ podoba mi się opakowanie
+ piękne włosy po zastosowaniu
+ nie przetłuszcza włosów (ale na wizażu pojawiły się odwrotne opinie)

- zbyt rzadka konsystencja
- mała wydajność 
- dostałam ją w prezencie, ale z tego co się orientuję maska nie należy do najtańszych 

lniana%2Bmaska%2Bdo%2Bw%25C5%2582os%25C3

OLEJE DO WŁOSÓW 

jakie%2Boleje%2Bdo%2Bw%25C5%2582os%25C3%

Do olejowania włosów używam oleju Amla z migdałami. Niestety, tak jak zwykła wersja mnie zachwyciła, tak ta migdałowa już mniej. Często po olejowaniu nie mogę domyć włosów. Olejku z czarnuszki używam na końcówki, o ile o nim nie zapomnę. Chyba stał się bardzo popularny, bo widziałam go u kilku moich koleżanek. Często jest w Hebe na promocji i można go wtedy kupić za 5 czy 6 złotych. 

olejek%2Bz%2Bczarnuszki%2Brecenzja.jpg

Mały olejek Khadi, to moja perełka. Był dość drogi, bo za takie maleństwo zapłaciłam 18 złotych, ale wzięłam go ze względu na to, że miał stymulować wzrost włosów. Chyba faktycznie to działa... Na moim czole pojawił się rządek nowych włosów! Podejrzewam, że to zasługa właśnie tego olejku.

Jak go używam? 

Jest maleńki, ale o dziwo bardzo wydajny. Może dlatego, że ciężko go wydobyć z opakowania i gdyby nie to, to używałabym go więcej. Wylewam kilka kropel na dłoń lub bezpośrednio na skórę głowy i wmasowują w nią. Używam go czasami przed myciem głowy. 

SPRAY DO WŁOSÓW

nature%2Bbox%2Bkosmetyki.jpg

Morelowy spray do włosów był chyba moim pierwszym kosmetykiem z Nature Box. Schowałam go gdzieś i kompletnie o nim zapomniałam. A szkoda, bo teraz używam go prawie zawsze przed wysuszeniem włosów. To chyba on jest sprawcą tego, że moje włosy stały się znacznie bardziej błyszczące i miękkie. Po różowego kolegę jednak nie sięgam zbyt chętnie, chociaż dobrze unosi włosy i odbija je od nasady. 

***
Zaprezentowałam Wam sporo kosmetyków, ale podkreślam, że nie używam ich wszystkich równocześnie. Po maski sięgam od czasu do czasu, a odżywki też nie towarzyszą mi podczas każdego mycia, o olejkach już nie wspominając... Mam wrażenie, że zrobiło się u mnie trochę zbyt ,,kolorowo" i czas najwyższy, by sięgnąć po bardziej naturalne metody. Zastanawiam się nad piciem drożdży, ale nie mam pojęcia czy to przełknę ;) 

Mój Instagram: @adazet 

fashion%2Band%2Blifestyle%2Binstagram.jp

Jak obecnie wygląda Twoja pielęgnacja? Sięgasz po naturalne metody czy korzystasz jedynie z gotowych, drogeryjnych kosmetyków? 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.